Na woltę premiera natychmiast odpowiedziały OFE poprzez swoją Pijarowską maszynę. Np. w Rzeczpospolitej ukazał się artykuł mówiący o tym, że OFE inwestują najlepiej ze wszystkich. W ciągu ostatnich 10 lat uzyskały 130% zwrotu z inwestycji. Autorka artykułu zauważa, że to dużo więcej niż w tym czasie lokata bankowa. Czyżby?
Zacznijmy od tego, że w obliczeniach własnych pani Katarzyna Ostrowska przyjęła lokatę bankową w wysokości 4,5% dla ostatnich 10 lat. Tak może i jest – dziś. Ale nie takie lokaty były dostępne w 2000 roku. Gdy wtedy po raz pierwszy zakładałem konto w banku, to mogłem liczyć na uwaga 14% na rachunku oszczędnościowo rozliczeniowym. Przypomnijmy, że w 1999 roku inflacja wyniosła 9,8%, zatem 14% na RORze w 2000 roku nie było niczym dziwnym.
Ponieważ jednak trudno jest odtworzyć jakie oprocentowanie miały banki komercyjne przez te 10 lat, to przyjmijmy stopę redyskonta weksli Narodowego Banku Polskiego jako wyznacznik oprocentowania lokat w bankach komercyjnych. Celowo wziąłem tą stopę procentową, bo jest ona zwykle sporo niższa od rocznego oprocentowania w bankach. Obecnie wynosi 3,75% - naprawdę ciężko jest znaleźć bank z niższym oprocentowaniem na rocznej lokacie. Ponieważ pani redaktorka z Rzeczpospolitej przyjęła okres rozliczeniowy od 25 sierpnia 2000 r do 25 sierpnia 2010 roku, to my z kolei dla ułatwienia weźmiemy okres dla naszych lokat od 1 stycznia 2000 roku do 31 grudnia 2009 roku. Ponieważ na początku XXI wieku stopy zmieniały się dość często przyjmiemy średnie dla danego roku z danych Narodowego Banku Polskiego .
I tak w 2000 r. – 20,5%, 2001 r. – 16,0%, 2002 r. – 9,5%, 2003 r. – 6,25%, 2004 – 6,5%, 2005 – 5,5%, 2006 – 4,25%, 2007 – 4,75%, 2008 – 5,75%, 2009 – 4,0%.

Przy tych założeniach otrzymamy zwrot w ciągu 10 lat – 119,45%, a więc o 10 punktów procentowych mniej niż OFE. Pani redaktor otrzymała (przy założeniu 4,5% lokaty) zwrot 72%. Różnica pomiędzy 119,45 a 72% jest jednak spora. Z perspektywy udowodnienia, że OFE jest najlepszym sposobem oszczędzania na emeryturę właściwie zasadnicza. Bowiem na lokacie otrzymujemy prawie taki sam wynik (rzeczywiście będzie dużo lepszy niż uzyskały OFE, ponieważ przyjęliśmy stopę redyskonta weksli, która zwykle jest niżej oprocentowana niż lokaty w komercyjnych bankach) jak przez ten sam okres sowicie przez nas (i bez naszej woli) opłacani specjaliści od inwestowania w obligacje skarbowe (które to obligacje można za darmo sobie samemu kupić na poczcie lub w oddziałach największego banku w Polsce).
Nie chcę tu nikogo namawiać lub przekonywać do jakiegoś systemu emerytalnego. Jako człowiek o wolnościowych poglądach chciałbym by każdy Polak mógł sobie wybrać czy na emeryturę chce oszczędzać przy pomocy drogiego OFE, lokaty bankowej, płodzenia dzieci, zakupu obligacji czy też nie oszczędzać wcale i hulać ile dusza zapragnie. Jak się bowiem okazuje w stosunku do lokat nie takie OFE dobre, jak je w Rzeczpospolitej malują. Z drugiej strony trzeba uważać na wszelki artykuły o OFE w najbliższym czasie – te instytucje na pijar pieniędzy akurat nigdy nie szczędziły. Jak trzeba będzie to i się przyjmie do obliczeń 4,5% lokatę dla 2000 roku, w którym to RORy było ok. 3 razy lepiej oprocentowane.